Przejdź do głównej zawartości

Chrupiące placuszki z kaszy gryczanej z dynią – pyszny pomysł na zdrowy obiad dla dorosłych i dzieci nawet od 12 miesiąca życia!




Sezon na dynię w pełni, warto więc wykorzystać ją w kuchni na wiele sposobów i urozmaicić menu w aromatyczne, pomysłowe dania, które zarówno dorośli i dzieci będą zajadać ze smakiem. Poniższy przepis na placuszki jest bardzo uniwersalny i świetnie nadaje się zarówno dla dużych i małych smakoszy. Placuszki świetnie smakują okraszone jogurtem, są super pomysłem na obiad lub podwieczorek. W wersji dla dorosłych wystarczy dodać do nich sól oraz serwować z bardziej doprawionym sosem np. czosnkowym czy ziołowym.

Składniki na ok 7 szt.
5 czubatych łyżek ugotowanej kaszy gryczanej (ok pół torebki)
1 jajko
1 gruby plaster dyni pokrojony w kosteczkę
4 łyżki kaszki Holle z dynią, kukurydzą i ryżem
½ ząbka czosnku
Szczypta majeranku
Olej kokosowy do delikatnego podsmażenia

Przygotowanie
Ugotować kaszę gryczaną, nieco ostudzić. Obrany i oczyszczony gruby plaster dyni pokroić w drobną kosteczkę, gotować ok 10 - 15 minut i odcedzić. Tak przygotowana dynię umieścić w misce wraz ugotowana kaszą. Dodać jako, wyciśnięty czosnek przez praskę oraz kaszkę dyniowa Holle, całość doprawić majerankiem i delikatnie wymieszać. Nakładać łyżką na rozgrzaną patelnię z niewielka ilością oleju i delikatnie przyklepać formując placuszki. Smażyć na małym ogniu kilka minut do zarumienienia. Gotowe! Smacznego!


Porada: Dynię i kaszę gotować w tym samym czasie, to znacznie przyspieszy przygotowanie dania. Placuszki w wersji dla dorosłych podsmażyć na większej ilości tłuszczu i bardziej przyprawić, będą bardziej chrupiące i wyraziste w smaku. 

Popularne posty z tego bloga

Jak prać, żeby naprawdę wyprać? O czystości, zapachu, miękkości i małych przyjemnościach ukrytych w tkaninach

Nie ma drugiej takiej czynności domowej, którą wykonujemy równie często, a która równie często nie daje nam pełnej satysfakcji. Pranie – choć robimy je rutynowo – potrafi rozczarować. Ubrania są niby czyste, a jednak pozostał na nich dziwny zapach. Ręczniki wyglądają jak nowe, ale szorstkość odbiera im cały komfort użytkowy. Pościel pachnie… przez kilka godzin. A zasłony? Zbierają kurz i tracą świeżość już po pierwszym tygodniu. I wtedy pojawia się pytanie: co robię nie tak? Nie chodzi o to, że nie potrafimy prać. Chodzi raczej o to, że w dzisiejszym świecie pranie to coś więcej niż usuwanie brudu. To sposób na to, żeby tkaniny, które nas otaczają – nosimy je, śpimy w nich, siadamy na nich – były naprawdę przyjemne. Miękkie, świeże, pachnące. Takie, które otulają nie tylko ciało, ale i zmysły. Takie, które po prostu się czuje. Pranie, które nie pachnie? Znamy to za dobrze Znasz to uczucie, kiedy otwierasz pralkę i… czujesz niewiele? Pranie jest czyste, ale nie pachnie. A może c...

Zapach domu ma znaczenie

  Wyobraź sobie dom, który nie tylko cieszy oko pięknie zaaranżowanymi wnętrzami, ale też wita Cię zapachem — subtelną ścieżką prowadzącą przez kolejne pomieszczenia niczym niewidzialny przewodnik. Już od progu czujesz rześką świeżość, w salonie otula Cię miękkie, ciepłe tło, a w sypialni zapach koi zmysły i uspokaja oddech. To nie przypadek — to świadoma aranżacja zapachu, nowy wymiar projektowania wnętrz, w którym woń staje się równie istotna jak światło, kolor czy faktura. Zapach nie tylko buduje atmosferę — on opowiada historię domu i jego mieszkańców.   Scent design — skąd się wzięła idea scenariusza zapachowego? Koncepcja aranżacji zapachu w przestrzeni — znana dziś jako scent design , olfactory branding czy scent styling — wywodzi się z praktyk stosowanych pierwotnie w hotelarstwie, luksusowym retailu i przestrzeniach wellness. To tam zaczęto świadomie projektować ścieżki zapachowe, które miały nie tylko uprzyjemniać pobyt, ale też budować emocjonalne połączen...

Jak wcisnąć przycisk „start” o świcie i rozpocząć dzień z energią - Poranne rytuały energetyczne

  Poranek. Dla wielu z nas to najtrudniejsza pora dnia. Budzik wyrywa ze snu, czeka lista obowiązków, a w głowie zamiast planu działania — mgła. Nie ma czasu na długie medytacje, sesje jogi czy kontemplowanie wschodu słońca. Trzeba szybko zebrać się w całość, ogarnąć dom, dzieci, siebie i ruszyć w świat. Dlatego warto postawić na proste, nowoczesne rytuały energetyczne, które nie zajmują więcej niż kilka minut, a mają realną moc pobudzenia ciała i umysłu. Kluczem jest zapach, bo działa szybciej niż kofeina i potrafi od razu „wcisnąć przycisk start” w naszym mózgu.   Prysznic, który naprawdę budzi   Nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie dnia niż prysznic. Ale zamiast traktować go jak rutynę, spróbujmy zobaczyć w nim rytuał energetyczny . Już w kulturach Orientu poranne obmywanie ciała miało znaczenie – w łaźniach Hammam używano aromatycznych olejków cytrusowych i przyprawowych, które oczyszczały i dodawały wigoru. Dziś możemy sięgnąć po żele pod prysznic w podob...