Przejdź do głównej zawartości

Pomysłowy przepis na zdrowe pieczone placuszki ziemniaczano-selerowe z ziołowym dipem



Pieczone placuszki ziemniaczano-selerowe z ziołowym dipem to danie, które łączy w sobie trzy najważniejsze cechy – doskonale smakuje, świetnie prezentuje się na talerzu oraz przygotowane jest z samych wartościowych składników. Potrawa idealnie wpisuje się w kanon zdrowej kuchni w stylu fit, a dzięki swoim walorom smakowym podbija podniebienia dorosłych i dzieci. Wyjątkowo efektownie i oryginalnie wygląda, może więc z powodzeniem stać się doskonałym pomysłem na danie serwowane gościom. Jest idealną propozycją zarówno dla miłośników tradycyjnej kuchni oraz wegetarian.

SKŁADNIKI: 

Na placki:

3-4 duże ziemniaki
1/2 dużego lub 1 mały seler
2-3 szalotki
2 jajka
2 łyżki oliwy
pęczek świeżego tymianku (można zamienić na pietruszkę lub szczypiorek)
sól, pieprz

Na dip:
2 opakowania Pasty z pestkami słonecznika z ogórkiem i koperkiem Well Well
1 małe opakowanie jogurtu naturalnego lub serka sojowego
świeżo mielony pieprz


PRZYGOTOWANIE:
Szalotkę kroimy drobno i podsmażamy, ziemniaki wraz z selerem obieramy i trzemy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy podsmażoną cebulkę, oliwę, posiekane zioła, sól, pieprz i dokładnie mieszamy. Gotową masę nakładamy do wysmarowanych oliwą foremek na muffinki lub bezpośrednio na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 20 minut w 180 st. C. Gotowe placuszki podajemy z dipem – mieszamy pastę z jogurtem naturalnym, doprawiamy świeżo mielonym pieprzem. Weganie mogą zastąpić jogurt serkiem sojowym.

 CZAS PRZYGOTOWANIA: 45 min     LICZBA PORCJI: 4 porcje

WSKAZÓWKA: Masę na placki można podzielić na dwie części i dodać do nich różne zioła, np. natkę pietruszki, szczypiorek lub tymianek i bazylię.

Gotowe! Wszystkiego Smacznego!


Podpowiedź: W przepisie wykorzystano *Pastę z pestkami słonecznika z ogórkiem i koperkiem Well Well (Well-well.eu)

Popularne posty z tego bloga

Jak prać, żeby naprawdę wyprać? O czystości, zapachu, miękkości i małych przyjemnościach ukrytych w tkaninach

Nie ma drugiej takiej czynności domowej, którą wykonujemy równie często, a która równie często nie daje nam pełnej satysfakcji. Pranie – choć robimy je rutynowo – potrafi rozczarować. Ubrania są niby czyste, a jednak pozostał na nich dziwny zapach. Ręczniki wyglądają jak nowe, ale szorstkość odbiera im cały komfort użytkowy. Pościel pachnie… przez kilka godzin. A zasłony? Zbierają kurz i tracą świeżość już po pierwszym tygodniu. I wtedy pojawia się pytanie: co robię nie tak? Nie chodzi o to, że nie potrafimy prać. Chodzi raczej o to, że w dzisiejszym świecie pranie to coś więcej niż usuwanie brudu. To sposób na to, żeby tkaniny, które nas otaczają – nosimy je, śpimy w nich, siadamy na nich – były naprawdę przyjemne. Miękkie, świeże, pachnące. Takie, które otulają nie tylko ciało, ale i zmysły. Takie, które po prostu się czuje. Pranie, które nie pachnie? Znamy to za dobrze Znasz to uczucie, kiedy otwierasz pralkę i… czujesz niewiele? Pranie jest czyste, ale nie pachnie. A może c...

Zapach domu ma znaczenie

  Wyobraź sobie dom, który nie tylko cieszy oko pięknie zaaranżowanymi wnętrzami, ale też wita Cię zapachem — subtelną ścieżką prowadzącą przez kolejne pomieszczenia niczym niewidzialny przewodnik. Już od progu czujesz rześką świeżość, w salonie otula Cię miękkie, ciepłe tło, a w sypialni zapach koi zmysły i uspokaja oddech. To nie przypadek — to świadoma aranżacja zapachu, nowy wymiar projektowania wnętrz, w którym woń staje się równie istotna jak światło, kolor czy faktura. Zapach nie tylko buduje atmosferę — on opowiada historię domu i jego mieszkańców.   Scent design — skąd się wzięła idea scenariusza zapachowego? Koncepcja aranżacji zapachu w przestrzeni — znana dziś jako scent design , olfactory branding czy scent styling — wywodzi się z praktyk stosowanych pierwotnie w hotelarstwie, luksusowym retailu i przestrzeniach wellness. To tam zaczęto świadomie projektować ścieżki zapachowe, które miały nie tylko uprzyjemniać pobyt, ale też budować emocjonalne połączen...

Kłopot z zębami na wakacjach? Co robić w nagłych przypadkach?

  Wakacje to czas odpoczynku i relaksu, na który większość z nas czeka cały rok. Ważne więc, aby wymarzony, skrzętnie zaplanowany urlop przebiegał w spokoju, bez żadnych nagłych komplikacji. Niestety jednym z najczęstszych problemów, które pojawiając się nagle mogą popsuć nam wakacyjny nastrój i pokrzyżować plany, są kłopoty z zębami. Warto więc wiedzieć, jakie przypadłości zębów i jamy ustnej najczęściej zaskakują na wczasach, jak sobie z nimi poradzić i co zrobić, aby choć części z nich zapobiec. Pechowa piątka wakacyjna   Lista możliwych komplikacji stomatologicznych pojawiających się na wakacjach może być dość długa. Nie można przygotować się na wszystko, warto więc skupić się na problemach występujących   najczęściej. Oto kilka typowych problemów z zębami, które mogą się przytrafić latem i na urlopie:   - Ból zęba spowodowany zmianą ciśnienia w samolocie lub podczas nurkowania. Zmiana ciśnienia atmosferycznego podczas lotu samolotem lub nurkowania ...