Przejdź do głównej zawartości

Kluski leniwe z sosem piernikowo – bakaliowym




Kluski leniwe, pierogi leniwe, leniwce… kto ich nie zna? Polane śmietanką lub roztopionym masłem i posypane cukrem stanowią smakowite wspomnienie dzieciństwa. Delikatność ich smaku sprawia, że poza tradycyjnym cukrem i masełkiem można podawać je w towarzystwie wielu dodatków – począwszy od bitej śmietany, owoców oraz sosów owocowych i czekoladowych aż po wykwintne polewy, które uczynią z tego klasycznego dania prawdziwie oryginalny przysmak. Doskonałym pomysłem na efektowną przemianę tradycyjnych leniwych jest podanie ich z sosem piernikowo – bakaliowym. Kluski leniwe serwowane w ten sposób mogą być wyśmienitym obiadem, deserem lub słodką kolacją. Poniżej wyjątkowo prosty przepis na to szybkie i niezwykle smaczne danie z wykorzystaniem gotowych klusek leniwych Jawo. Są ręcznie robione, mają prosty, domowy skład i nie zawierają środków konserwujących ani dodatku cukru.

Porcja na 2-3 os.
Składniki:
opakowanie klusek leniwych z serem Jawo
sos piernikowo - bakaliowy:
8 pierników bez polewy (typu toruńskie)
200 ml wody
2 łyżki masła
1 łyżka przyprawy do piernika
2 łyżeczki cukru
8 śliwek kalifornijskich
pół szklanki rodzynek
pół szklanki migdałów blanszowanych lub słupków

Przygotowanie:
Ugotuj kluski leniwe z serem Jawo zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. W międzyczasie przygotuj sos: sparz rodzynki, pokrój śliwki kalifornijskie i migdały blanszowane (w przypadku migdałów słupków nie trzeba), zostaw kilka migdałów do dekoracji. Pokrusz pierniki. W rondelku rozpuść masło, dodaj pokruszone pierniki i wlej wodę. Gotuj na małym ogniu i mieszaj, aby pierniki się rozpuściły.  Do sosu dodaj cukier, przyprawę do piernika, rodzynki, pokrojone migdały i śliwki kalifornijskie. Mieszaj do całkowitego rozpuszczenia pierniczków. Sos będzie gotowy, gdy będzie miał konsystencję jednolitej masy z bakaliami. Polej kluski leniwe sosem piernikowym i udekoruj migdałami.

Smacznego!

jawo.pl

Popularne posty z tego bloga

Jak prać, żeby naprawdę wyprać? O czystości, zapachu, miękkości i małych przyjemnościach ukrytych w tkaninach

Nie ma drugiej takiej czynności domowej, którą wykonujemy równie często, a która równie często nie daje nam pełnej satysfakcji. Pranie – choć robimy je rutynowo – potrafi rozczarować. Ubrania są niby czyste, a jednak pozostał na nich dziwny zapach. Ręczniki wyglądają jak nowe, ale szorstkość odbiera im cały komfort użytkowy. Pościel pachnie… przez kilka godzin. A zasłony? Zbierają kurz i tracą świeżość już po pierwszym tygodniu. I wtedy pojawia się pytanie: co robię nie tak? Nie chodzi o to, że nie potrafimy prać. Chodzi raczej o to, że w dzisiejszym świecie pranie to coś więcej niż usuwanie brudu. To sposób na to, żeby tkaniny, które nas otaczają – nosimy je, śpimy w nich, siadamy na nich – były naprawdę przyjemne. Miękkie, świeże, pachnące. Takie, które otulają nie tylko ciało, ale i zmysły. Takie, które po prostu się czuje. Pranie, które nie pachnie? Znamy to za dobrze Znasz to uczucie, kiedy otwierasz pralkę i… czujesz niewiele? Pranie jest czyste, ale nie pachnie. A może c...

Zapach domu ma znaczenie

  Wyobraź sobie dom, który nie tylko cieszy oko pięknie zaaranżowanymi wnętrzami, ale też wita Cię zapachem — subtelną ścieżką prowadzącą przez kolejne pomieszczenia niczym niewidzialny przewodnik. Już od progu czujesz rześką świeżość, w salonie otula Cię miękkie, ciepłe tło, a w sypialni zapach koi zmysły i uspokaja oddech. To nie przypadek — to świadoma aranżacja zapachu, nowy wymiar projektowania wnętrz, w którym woń staje się równie istotna jak światło, kolor czy faktura. Zapach nie tylko buduje atmosferę — on opowiada historię domu i jego mieszkańców.   Scent design — skąd się wzięła idea scenariusza zapachowego? Koncepcja aranżacji zapachu w przestrzeni — znana dziś jako scent design , olfactory branding czy scent styling — wywodzi się z praktyk stosowanych pierwotnie w hotelarstwie, luksusowym retailu i przestrzeniach wellness. To tam zaczęto świadomie projektować ścieżki zapachowe, które miały nie tylko uprzyjemniać pobyt, ale też budować emocjonalne połączen...

Jak wcisnąć przycisk „start” o świcie i rozpocząć dzień z energią - Poranne rytuały energetyczne

  Poranek. Dla wielu z nas to najtrudniejsza pora dnia. Budzik wyrywa ze snu, czeka lista obowiązków, a w głowie zamiast planu działania — mgła. Nie ma czasu na długie medytacje, sesje jogi czy kontemplowanie wschodu słońca. Trzeba szybko zebrać się w całość, ogarnąć dom, dzieci, siebie i ruszyć w świat. Dlatego warto postawić na proste, nowoczesne rytuały energetyczne, które nie zajmują więcej niż kilka minut, a mają realną moc pobudzenia ciała i umysłu. Kluczem jest zapach, bo działa szybciej niż kofeina i potrafi od razu „wcisnąć przycisk start” w naszym mózgu.   Prysznic, który naprawdę budzi   Nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie dnia niż prysznic. Ale zamiast traktować go jak rutynę, spróbujmy zobaczyć w nim rytuał energetyczny . Już w kulturach Orientu poranne obmywanie ciała miało znaczenie – w łaźniach Hammam używano aromatycznych olejków cytrusowych i przyprawowych, które oczyszczały i dodawały wigoru. Dziś możemy sięgnąć po żele pod prysznic w podob...