Przejdź do głównej zawartości

Przepis dla dzieci już po 12 miesiącu - kotleciki z kaszą jaglaną i pastą sezamową – bez jaj i bułki tartej



Poniżej przepis na pyszne kotleciki, w których rozsmakują się zarówno dorośli jak i dzieci. Swój wyjątkowy smak zawdzięczają paście sezamowej, a oryginalną konsystencję kaszy jaglanej. Można przygotować je w formie tradycyjnych kotlecików lub podzielić na malutkie kuleczki i serwować na obiad po kilka szt. na tzw. jeden kęs. Kotleciki doskonale pasują do kaszy, ryżu, makaronu, ziemniaków, można je śmiało zajadać także w towarzystwie samej surówki, lub te mniejsze na jeden kęs dodać do sałatki! W przepisie nie ma jajka ani bułki tartej. Jajko nie jest potrzebne, ponieważ mięso idealnie daje się formować w porcje. Bułka tarta została zastąpiona pełnoziarnistą kaszką jaglaną. Kaszka jest wartościowa odżywczo, świetnie zastępuje bułkę tartą, a także doskonale wypełnia i skleja mięso. Mięso połączone z pastą sezamową, kaszą jaglaną i bazylią jest delikatnie orzechowe w smaku, wyśmienicie pachnie, jest mięciutkie, więc bez wątpienia podbije podniebienia małych i dużych smakoszy.

Składniki:
(na ok 8 kotlecików)
250 g mięsa mielonego
1 łyżka pasty sezamowej tahini
2 łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
2 - 3  łyżki pełnoziarnistej kaszki jaglanej Holle
Posiekana bazylia
Sól, pieprz

Przygotowanie:
Ugotować kaszę jaglaną i ostudzić, posiekać bazylię i wraz z mięsem włożyć do miski. Całość dopełnić łyżką tahini, 3 łyżkami pełnoziarnistej kaszki jaglanej i dobrze wymieszać łącząc dokładnie wszystkie składniki. Formować z mięsa kuleczki i układać na patelni delikatnie wysmarowanej tłuszczem. Kotleciki lekko obsmażyć a potem dodać odrobinę wody i dusić ok 10 minut. 

Wskazówka: kotleciki w wersji dla dorosłych mocniej przyprawić solą i pieprzem. Można je także usmażyć bez duszenia.

Popularne posty z tego bloga

Jak prać, żeby naprawdę wyprać? O czystości, zapachu, miękkości i małych przyjemnościach ukrytych w tkaninach

Nie ma drugiej takiej czynności domowej, którą wykonujemy równie często, a która równie często nie daje nam pełnej satysfakcji. Pranie – choć robimy je rutynowo – potrafi rozczarować. Ubrania są niby czyste, a jednak pozostał na nich dziwny zapach. Ręczniki wyglądają jak nowe, ale szorstkość odbiera im cały komfort użytkowy. Pościel pachnie… przez kilka godzin. A zasłony? Zbierają kurz i tracą świeżość już po pierwszym tygodniu. I wtedy pojawia się pytanie: co robię nie tak? Nie chodzi o to, że nie potrafimy prać. Chodzi raczej o to, że w dzisiejszym świecie pranie to coś więcej niż usuwanie brudu. To sposób na to, żeby tkaniny, które nas otaczają – nosimy je, śpimy w nich, siadamy na nich – były naprawdę przyjemne. Miękkie, świeże, pachnące. Takie, które otulają nie tylko ciało, ale i zmysły. Takie, które po prostu się czuje. Pranie, które nie pachnie? Znamy to za dobrze Znasz to uczucie, kiedy otwierasz pralkę i… czujesz niewiele? Pranie jest czyste, ale nie pachnie. A może c...

Zapach domu ma znaczenie

  Wyobraź sobie dom, który nie tylko cieszy oko pięknie zaaranżowanymi wnętrzami, ale też wita Cię zapachem — subtelną ścieżką prowadzącą przez kolejne pomieszczenia niczym niewidzialny przewodnik. Już od progu czujesz rześką świeżość, w salonie otula Cię miękkie, ciepłe tło, a w sypialni zapach koi zmysły i uspokaja oddech. To nie przypadek — to świadoma aranżacja zapachu, nowy wymiar projektowania wnętrz, w którym woń staje się równie istotna jak światło, kolor czy faktura. Zapach nie tylko buduje atmosferę — on opowiada historię domu i jego mieszkańców.   Scent design — skąd się wzięła idea scenariusza zapachowego? Koncepcja aranżacji zapachu w przestrzeni — znana dziś jako scent design , olfactory branding czy scent styling — wywodzi się z praktyk stosowanych pierwotnie w hotelarstwie, luksusowym retailu i przestrzeniach wellness. To tam zaczęto świadomie projektować ścieżki zapachowe, które miały nie tylko uprzyjemniać pobyt, ale też budować emocjonalne połączen...

Jak wcisnąć przycisk „start” o świcie i rozpocząć dzień z energią - Poranne rytuały energetyczne

  Poranek. Dla wielu z nas to najtrudniejsza pora dnia. Budzik wyrywa ze snu, czeka lista obowiązków, a w głowie zamiast planu działania — mgła. Nie ma czasu na długie medytacje, sesje jogi czy kontemplowanie wschodu słońca. Trzeba szybko zebrać się w całość, ogarnąć dom, dzieci, siebie i ruszyć w świat. Dlatego warto postawić na proste, nowoczesne rytuały energetyczne, które nie zajmują więcej niż kilka minut, a mają realną moc pobudzenia ciała i umysłu. Kluczem jest zapach, bo działa szybciej niż kofeina i potrafi od razu „wcisnąć przycisk start” w naszym mózgu.   Prysznic, który naprawdę budzi   Nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie dnia niż prysznic. Ale zamiast traktować go jak rutynę, spróbujmy zobaczyć w nim rytuał energetyczny . Już w kulturach Orientu poranne obmywanie ciała miało znaczenie – w łaźniach Hammam używano aromatycznych olejków cytrusowych i przyprawowych, które oczyszczały i dodawały wigoru. Dziś możemy sięgnąć po żele pod prysznic w podob...